środa, 1 maja 2013

Wyniki testowania - książeczek Zula Mol

Dawno, dawno temu pochwaliłam się Wam, że otrzymałam książki dla dzieci od



http://graz197411.blogspot.com/2013/03/mie-niespodzianki-w-dniu-dzisiejszym.html



Otrzymałam wówczas 3 książeczki

"Anielskie bamboszki"
"Różowe miasteczko"
"Wiersze i wierszydła"







Zula Mol to pseudonim artystyczny Pani Agnieszki Wołowiec autorki książek dla dzieci.
 Moje pierwsze wrażenie - szaro, ponuro...fajne rysunki, ale nie są żywo pokolorowane.
Ale czytając...już była lepiej
Książki zawierają wierszyki, krótkie opowiadania. Napisane są w prostym języku, w sposób zabawny. Wierszyki się rymują, więc każde dziecko chętnie je słucha i komentuje.
I moje również, wciąż mnie proszą o ich czytanie na głos.









Autor książek napisał "Książki dla dzieci, nie tylko do czytania. Zawierają kolorowanki do własnego, twórczego malowania"

I to mój wielki negatyw i tu podkreślę - To jest moje zdanie

Niestety jestem anty-malowaniu po książkach, pomimo tego, że po to zostały stworzone. 
Jeśli coś jest w twardej oprawce i zawiera same ładne kartki to moje dzieci nie będą po nich pisały... choć bardzo się do tego rwały, mówiąc, że tu trzeba, bo nie ma kolorów..
Nie - moje dzieci mają zakaz i tyle!!

I tak skserowałam rysunki z książki, aby moje dzieci mogły kolorować, gdy im czytam książkę :-))


Mimo mojego negatywu i tak polecam te książeczki. Są świetne. Dzieci siedzą aż przeczytam im do końca, a rzadko tak bywa.


Zapraszam na oficjalną stronę, gdzie można zakupić owe książki :

5 komentarzy:

  1. Uwielbiamy z Młodym rymowane wierszyki. Co do malowania ilustracji w książce pomysł może fajny, inny, ale trudno wytłumaczyć dziecku, że w tej może, a w innej nie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie... jak raz pomalują, to i będą w innych jak zobaczą niezamalowany obrazek

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się odnośnie malowania po książkach :)
    pasjekaroliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A więc nie jestem sama :-) Zwlekałam z recenzją, bo czytałam inne opinie i każda tylko pozytywna i że malują z dziećmi... hmmm Więc dałam książki koleżance i jej 7-letnia córka "testowała" (maniaczka czytania) powiedziała mi to samo, co powyżej opisałam :-)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz z góry dziękuję.
Piszcie, bo to mobilizuje mnie do dalszej pracy :)

Im więcej komentarzy, tym większe zainteresowanie Firm - pamiętajcie :-)