piątek, 6 grudnia 2013

Mój prezencik na Mikołaja - Fotoksiążka

Święty Mikołaj dziś zawitał do grzecznych osób...

a ja sobie sama zrobiłam prezent :-)

nie to, że jestem niegrzeczna :-) ale od czasu do czasu i ja też chcę mieć coś dla siebie...




Nie wiem jak Wy, ale ja od jakiegoś czasu wciąż widzę reklamę Firmy CEWE Color.

1


Ale od początku...

Przez pewien błąd straciłam pół zdjęć, które miałam na swoim komputerze. Część odzyskałam, ale już uszkodzone :-(
Zdjęcia dzieci, z mojego wesela, z imprez...
Na szczęście niektóre miałam na płytkach..
I dlatego szukam okazji na wywołanie ich wszystkich, bo jednak album to album.

I jedna z tych reklam bardzo rzuciła mi się w oczy - FOTOKSIĄŻKA

Słyszeliście o tym?

Ja nie, bo pewnie ja ciemna w tych sprawach :-)

Postanowiłam skorzystać i z takiej opcji, robiąc sobie książkę z mojej "podróży życia" do Dubaju.

W mojej poprzedniej pracy wygrałam konkurs i w nagrodę był wyjazd w to magiczne miejsce.
Piszę magiczne, ale przyznam się szczerze, nawet nie wiedziałam gdzie to jest.
Dopiero jak się dowiedziałam, że wygrałam,  spędziłam ogrom czasu na necie czytając o Dubaju ;-)

Może pokażę okładkę z mojej Fotoksiążki :


Zamówienie było on-line. Najpierw ściągnęłam program Fotojoker fotoświat i tam pokazuje się pełna ich oferta. 
Wchodzi się na na wybrany produkt, u mnie to CEWE Fotoksiążka, i postępuje się zgodnie ze wskazówkami. 

Dali też filmik z instrukcją na YouTube.

Miałam niezłą zabawę przy tworzeniu mojej książki :-)
Ponieważ nie chciałam rezygnować z żadnego zdjęcia, które wydzieliłam do książki, po kilkunastu próbach samodzielnego tworzenia skorzystałam z ich propozycji - tzn.automatu.

Ich propozycja okazała się super. 
Zdjęcia poukładały się w albumie według dat i godzin, więc moja historyjka była od lotniska, pobytu i samolotu powrotnego.
Pozmieniałam tylko tło i fotkę na okładce.
Ponieważ chciałam mieć jak najszybciej, nie bawiłam się dalej, ale naprawdę wiele opcji można dodać.
Najbardziej podobało mi się to, że po lewej stronie, jak dodawałam zdjęcia pojawiała się ich ilość i kwota do zapłaty.
Można było wybrać jaką chcemy okładkę, czy twardą, czy miękką, czy na plótnie albo w formie zeszytu (ta opcja jest najtańsza).
Ja wybrałam opcję twardej oprawki, gdyż i tak mieściłam się w kwocie którą sobie przeznaczyłam na ten cel a i będzie taki album na wieki :-)

Można było zdjęcie otoczyć ramką, zrobić je w formie okrągłej.. itp. nazwali to maska - dziwnie jak dla mnie..
Dodać obrazki np.żółwika, kraba to nazwali Cliparty.

Ja wybrałam tradycyjną formę. Może jak się skuszę na stworzenie takich albumów dla dzieci to będę dodawać te wszystkie opcję, nawet już próbowałam zrobić im takie książeczki, tak na sucho - świetna sprawa.

A najlepsze - można dodać do Fotoksiążki - film.

Tak, tak, nie żartuję :-)

Ja u siebie też wstawiłam, ale okazało się już po otrzymaniu jej.. że wybrała zły plik filmu :-( no więc u mnie to nie działa.
Dlaczego... bo wzięłam plik z mojej płytki... a tam tych plików było dużo i nie wiedziałam, który nadaje się do wstawienia.. ikonka pokazała zdjęcie, więc to wzięłam...a to była tylko 1 klatka :-(

Pewnie zastanawiacie się, jak można w książce umieścić film.

Nie, nie ma dołączonych żadnych płytek.

Jest wstawione zdjęcie z kodem QR. Jeśli zeskanujemy go za pomocą smartfona lub tabetu i przełącza Nas na stronkę, gdzie wyświetla się cały film


To była zupełnie nowość dla mnie i chyba nie wszystko dobrze zrobiłam. No cóż następnym razem będzie lepiej :-)

No dobra, wracam do swojej książki.. pewnie czekacie na fotki













Może tu nie widać, ale jakość zdjęć niesamowita.
Byłam bardzo zaskoczona tym, że bez problemu każde zdjęcie moje przyjął program.
Dlaczego? Bo jak pisałam, wywołuję po trochę zdjęcia i wciąż mi się pokazują informacja, że jakość zdjęć kiepska i nie polecają ich wywołania.
Nawet zrobiłam mały test i wstawiłam zdjęcie wykonane starym telefonem i o dziwo, zdjęcie wypiękniało :-))
Więc mają niesamowity korektor zdjęć. BRAWO!!

Na fakturze, którą otrzymałam dowiedziałam się, że film ten trzymany jest na takiej stronce przez 3 lata. Można to później przedłużyć... oczywiście płacąc :-)
Ja raczej z tego nie skorzystam... bo nie mam tam filmu

Jak to mówią, praktyka czyni mistrza...
więc następnym razem będzie o wiele lepiej..

A ten następny raz na pewno będzie.. bo już widzę promocje na takie Fotoksiążki :-)



3 komentarze:

Za każdy komentarz z góry dziękuję.
Piszcie, bo to mobilizuje mnie do dalszej pracy :)

Im więcej komentarzy, tym większe zainteresowanie Firm - pamiętajcie :-)